Małe jest piękne – znane (i wielce kontrowersyjne) porzekadło z pewnością dotyczy miejscowości turystycznych. Jednym z najlepszych przykładów służących do ilustracji powyższej tezy będzie z pewnością Długopole-Zdrój. To mała (poniżej 600 mieszkańców) uzdrowiskowa miejscowość, położona na Ziemi Kłodzkiej – regionu słynącego ze źródeł wód mineralnych o potwierdzonych właściwościach leczniczych. Wprawdzie ustępuje wielkością i sławą popularniejszym ośrodkom, takim jak Kudowa czy Lądek, to ma w sobie (i najbliższej okolicy) wszystko to, co porządny zdrój posiadać powinien.
O powstaniu uzdrowiskowej infrastruktury w Długopolu-Zdroju zdecydowało odkrycie źródeł wód żelazistych na terenach dawnych kopalni ałunu. Działo się to około 1705 roku (niektóre źródła podają tu datę 140 lat wcześniejszą), a lecznicze wody wykorzystywano w raczej chałupniczy sposób. Po niespełna stu latach, na początku XIX stulecia Długopole (niem. Bad Langenau) zaczęło rozwijać się w ośrodek europejskiej klasy. Rozwój znacząco przyspieszył w 1839 roku, kiedy uzdrowisko stało się własnością doktora Juliusa Hancke. Za jego kadencji m.in. znacząco powiększono powierzchnię Parku Zdrojowego, a proste hale spacerowe przekształcono w Dom i Teatr Zdrojowy, zaczęły powstawać nowe pensjonaty, a miejscowy zakład przyrodoleczniczy znacząco powiększył zakres oferowanych zabiegów i kuracji. Od 1966 roku Długopole tworzy administracyjną jedność z Lądkiem-Zdrojem.
Współcześnie w Długopolu-Zdroju biją 3 źródła wód mineralnych, wszystkie zaliczane do szczaw wodorowęglanowo-wapniowo-sodowo-magnezowych: „Emilia”, „Renata” oraz „Kazimierz”. Ich bogaty skład pozytywnie wpływa na układ pokarmowy, układ krążenia czy wątrobę. Kąpiele i picie długopolskich wód – wspomagane łagodnym górskim klimatem i różnorodnymi zabiegami – służą również osobom z cukrzycą, nerwicą, astmą, chorobami reumatologicznymi lub po urazach kości.
Kiedy już można cieszyć pełnym – no, przynajmniej dobrym – zdrowiem, warto zrobić z tego stosowny użytek. Owszem, Długopole-Zdrój samo w sobie nie przedstawia wielu możliwości sprawdzenia swojej kondycji fizycznej. Przebiega tędy turystyczny Główny Szlak Sudecki (z innymi ścieżkami przecina się w innych miejscowościach, za to licznie), da się uprawiać kolarstwo górskie i szosowe, a Nysa Kłodzka stanowi jedną z ciekawszych tras na spływy kajakowe – dość ubogo. Za to jeśli ktoś dysponuje samochodem lub perspektywa dojechania w godzinę-dwie na rowerze, może śmiało przebierać w dyscyplinach jak w koszu obfitości.
Pod Czarną Górą działa jedna z najlepszych stacji narciarskich na Dolnym Śląsku, a od czasu powołania SkiRegionu Śnieżnika bez dodatkowych opłat, za cenę pojedynczego karnetu przed amatorami białego szaleństwa stają stoki Kamienicy i pod Lądkiem – tu już trzeba myśleć w kategoriach ścisłej krajowej czołówki. Potrzebę prędkości i adrenaliny zaspokoją tutejsze trasy downhillowe oraz Czarna Żmija: prawdopodobnie najdłuższa zjeżdżalnia grawitacyjna w Polsce. Tradycjonaliści preferujący bardziej konwencjonalne dyscypliny – piłkę nożną, siatkówkę, koszykówkę czy pływanie – powinni zaplanować krótką wyprawę do Bystrzycy Kłodzkiej lub Międzylesia. Obie miejscowości od Długopola-Zdroju dzieli mniej niż 15 kilometrów.
Ziemia Kłodzka słynie z cennych budowli i atrakcyjnie turystycznych miejsc i rejon opisywanego tutaj małego uzdrowiska nie jest wyjątkiem. Duża część świątyń w lokalnych wsiach z różnych względów posiada status zabytku, m.in. kościoły św. Jerzego w Długopolu Dolnym czy św. Anny w Zalesiu. Sanktuarium Maria Śnieżna pod szczytem Iglicznej słynie z cudownej figurki maryjnej o uzdrawiającej mocy – kolejny punkcik do listy leczniczych sił regionu. Z kolei kościół ewangelicki w samym centrum Długopola-Zdroju to dziś nietypowa i oryginalna kawiarnia. Pasjonatom zamków i pałaców należy polecić wycieczki do Międzylesia, Gorzanowa oraz pod Gniewoszów. Tam, nieopodal Autostrady Sudeckiej, wśród drzew kryją się ruiny zamku Szczerba – jak głoszą legendy, pełne niewyobrażalnych skarbów i tak samo okrutnych duchów.
To tylko część atrakcji, jakie kryje Długopole-Zdrój. O wielkim bogactwie przyrodniczym, historycznym i kulturalnym tego rejonu z pewnością może zaświadczyć każdy turysta i kuracjusz, który choć raz był tu dłużej niż tylko przejazdem.

Podziel się
Udostępnij znajomym
Udostępnij